Pogoda długoterminowa


13 pogoda długoterminowa 6

26-04
KWI
PT

16 pogoda długoterminowa 8

27-04
KWI
SO

22 pogoda długoterminowa 12

28-04
KWI
ND

24 pogoda długoterminowa 19

29-04
KWI
PN

26 pogoda długoterminowa 21

30-04
KWI
WT

24 pogoda długoterminowa 18

01-05
MAJ
ŚR

22 pogoda długoterminowa 17

02-05
MAJ
CZ

21 pogoda długoterminowa 16

03-05
MAJ
PT

20 pogoda długoterminowa 15

04-05
MAJ
SO

18 pogoda długoterminowa 14

05-05
MAJ
ND

16 pogoda długoterminowa 12

06-05
MAJ
PN

13 pogoda długoterminowa 9

07-05
MAJ
WT

15 pogoda długoterminowa 9

08-05
MAJ
ŚR

19 pogoda długoterminowa 13

09-05
MAJ
CZ

19 pogoda długoterminowa 14

10-05
MAJ
PT

18 pogoda długoterminowa 12

11-05
MAJ
SO

Chcesz mieć taki wykres na swojej stronie? KLIKNIJ TU! Przejdź do pogody na 32 dni

Pogoda długoterminowa, którą dla Państwa przygotowaliśmy obejmuje zakresem czasowym dni od 22 kwietnia do 22 maja. Podczas miesiąca czasu doznamy dość przekropnej pogody. Będą i chłody i opady deszczu ze śniegiem i śniegu oraz przymrozki jak i też powiew lata. Niestety przewaga zimna będzie większa niż ciepła. Zmieni się to najwcześniej dopiero w trzeciej dekadzie maja. A tak to kureczka i czapeczka na razie będą naszą częstą garderobą. No cóż tak czasami bywa.

Początek tygodnia poniedziałek 22 kwietnia przywita nas o poranku w miarę dobrą pogodą. Przelotne opady deszczu czy deszczu ze śniegiem zdarzać mają się głównie w regionach południowych i centralnych. Będzie to jednak zimny poranek z licznymi przymrozkami czy to na wysokości dwóch metrów nad ziemią czy też przy gruncie. Przymrozki będą spowodowane napływem arktycznych mas powietrza i przejaśnieniom i rozpogodzeniom. W ciągu dnia chmur nieco przybędzie to jednak chwil ze słońcem też trochę ma być i to miejscami te chwile ze słońcem będą dłuższe. Pomimo lepszej pogody przelotnych opadów deszczu, deszczu ze śniegiem czy też samego śniegu nie możemy wykluczyć. Najwięcej ich powinno być tym razem w regionach północnych. Lepiej ubierajmy się grubiej, bo w samo południe na termometrach zobaczymy wartości od zaledwie 2 – 3 stopni C w regionach północnych i zachodnich do 4 – 6 stopni C w regionach wschodnich, południowych i centralnych. Dobrze, że wiatr ma być słaby, bo byśmy chyba założyli rękawiczki. Noc z poniedziałku na wtorek ma przynieść dużo pogodnego nieba. Miejscami niebo będzie wręcz pozbawione całkowicie chmur. Pogodne niebo, słaby wiatr oraz napływ arktycznych mas powietrza to doskonały przepis na przymrozki i od tego odstępstwa nie będzie. Praktycznie wszędzie wystąpią i będą niebyle jakie, bo nawet do -4 stopni C, a lokalnie i niżej i to na wysokości dwóch metrów nad ziemią. Przy gruncie obniżenia będą jeszcze pokaźniejsze. Sadownicy, ogrodnicy i rolnicy powinni mieć się na baczności. Dzień wtorkowy 23 kwietnia przywitamy ładnie, ale bardzo zimno wręcz mroźnie. W ciągu dnia wtorkowego aura już tak piękna ma nie być. Chmur na niebie pojawi się więcej, ale te chmury opadów nie sprowadzą. Pomiędzy sunącymi się na niebie chmurami możemy również liczyć na dłuższe momenty ze słońcem, czyli nie będzie tak źle. Ciut się ociepli na termometrach zobaczmy wartości 5 – 8 stopni C w regionach północnych do 9 – 11, 12 stopni C w regionach wschodnich, południowych, zachodnich i centralnych. Czyli wyraźnie więcej niż w poniedziałek i z pewnością poczujemy wzrost temperatury, ale będą to wartości dalekie od tych jakie byśmy sobie życzyli. Noc z wtorku na środę początkowo ma być pogodna, ale ten stan się zmieni w drugiej jej części, kiedy napłynie wiele chmur ze Słowacji i Ukrainy przynosząc na wschodzie i południu kraju opady deszczu. To też przymrozki mogą pojawiać się w pierwszej części nocy, a nad ranem zanikną. Co będzie miało związek właśnie nasuwaniem się chmur i opadów. Te chmury i opady w ciągu dnia środowego 24 kwietnia obejmą prawie wszystkie województwa. Padać nie będzie jedynie w województwach zachodnich, a tak to poleje i to miejscami nawet stosunkowo mocno. Oczywiście opady i chmury wpłyną na temperatura, która niewiele wzrośnie od tej notowanej rano w środę. Maksymalnie ujrzymy wartości na termometrach od 4 – 6 stopni C w województwach północnych, południowych i centralnych do 7 – 10 stopni C w województwach wschodnich i zachodnich. Do tego ma umiarkowanie wiać wiatr. Pogoda będzie przypominała zaawansowaną jesień, a nie trzecią dekadę kwietnia. Każdy będzie raczej narzekał i może nas boleć głowa oraz możemy być rozdrażnieni. Najlepiej przy takiej aurze myśleć o dobrych rzeczach i zrobić sobie mocną kawkę lub herbatkę z cytrynką. Noc z środy na czwartek będzie wietrzną i mokrą nocą i to wszędzie. Z racji opadów i wiejącego silniej wiatru ta noc ma być cieplejsza od poprzednich i raczej nigdzie nie powinniśmy notować przymrozków. Natomiast w czwartek 25 kwietnia aura troszkę ma się poprawić na wschodzie i zachodzie Polski, gdzie powinno nawet wyjrzeć słońce. Z kolei na północy, południu i w centrum nadal ma padać i to miejscami solidnie. To też występujące opady nie bez znaczenia wpłyną na temperaturę, która w czwartek wzrośnie w strefie z opadami, czyli północy, południu i centrum kraju ledwie do 5 stopni C. Zaś w strefie poprawy pogody, czyli na wschodzie i zachodzie poszybuje do koło 10 stopni C. Tym samym jedni będą mieli poprawę, a drudzy nadal ponarzekają. Noc z czwartku na piątek ma przynieść więcej pogodnego nieba. Opady pozostaną już tylko na północy. Jak poprawa to chłodniejsza też noc i ponownie możemy mieć przymrozki. Oprócz nich w wielu miejscach utworzą się również gęste mgły. Dlatego zachowajmy szczególną ostrożność na drogach. No, a w piątek 26 kwietnia po opadnięciu mgieł czeka nas typowa pogoda w kratkę. Będzie i słońce jak i też przelotne opady deszczu przy temperaturze balansującej w okolicach 10 stopni C. Można więc śmiało powiedzieć, że bez rewelacji. A co nas czeka w pogodzie podczas weekendu?.

Prognozy pogody na nadchodzący weekend 27 oraz 28 kwietnia są średnio optymistyczne. Zarówno w sobotę jak i też w niedzielę spodziewamy się przekropnej pogody. Będzie troszkę słońca, troszkę przelotnych opadów deszczu być może zagrzmi i tak na przemiennie przez cały dzień. Ociepli się w końcu i mamy szasnę, że w wielu miejscach temperatura sięgnie oraz przekroczy 15 stopni C. Kto wie czy lokalnie nie będzie to nawet 20 stopni C. No nareszcie, bo gdyby tak dalej to byśmy nigdy nie doczekali się wiosny. Czy mamy szansę na dalsze trwanie najpiękniejszej pory roku czy czeka nas kolejny ziąb i opady pochodzenia zimowego?.

Według naszych prognoz długoterminowych, które nie ulegają zmianie od wielu tygodni ostatnie dni kwietnia miały przynieść konkretniejsze ocieplenie i wygląda na to, że po raz kolejny wszystko sprawdzi się w stu procentach. Zapoczątkowane ocieplenie w czasie weekendu będzie zalążkiem do gwałtownego ocieplenia w poniedziałek 29 kwietnia oraz we wtorek 30 kwietnia. Wtedy to prawie wszędzie temperatura przekroczy 20 stopni C. Z ociepleniem jednak tak jak informowaliśmy wcześniej Państwa przywędrują burze, których ma być sporo i sprowadzą wiele niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych. Dość podobnej pogody spodziewajmy się również w czasie długiego weekendu majowego, majówki. Z tym, że ciut nieznacznie, ale się ochłodzi. Może tak bardzo spadku temperatury w dzień nie odczujemy, ale nocami obniżenia będą dość duże. Powinniśmy uniknąć przymrozków, ale na biwakowanie to troszkę może być za chłodno. Niemniej pogoda nie będzie zła. Taką pogodę prognozujemy do około 5 maja. A po 5 maja mają pojawiać się intensywne opady deszczu nawet o mianie ulew. Razem z intensywnymi opadami deszczu zrobi się na tyle zimno, że znowu założymy cieplejsze odzienie. Tym bardziej, że wiatr stanie się silny i będzie dodatkowo obniżał temperaturę odczuwalną. Załamanie aury potrwa przez kilka dni i na przełomie pierwszej i drugiej dekady maja nastąpi poprawa pogody, a z nią ociepli się. Ocieplenie nie będzie jakoś duże to też podczas pogodniejszych nocami trzeba będzie się liczyć z przymrozkami. Tym samym tradycja zimnych ogrodników i w tym roku zostanie podtrzymana. Ostatecznie przymrozki przejdą do historii na przełomie drugiej i trzeciej dekady maja, kiedy to wtargnie do naszego kraju długo oczekiwane zwrotnikowe powietrze. Nie trudno się domyślić co to oznacza, a oznacza temperatury sięgające 30 stopni C. Początkowo ma być spokojnie i słonecznie, ale ten stan potrwa góra dwa, trzy dni i zaczną postawać popołudniowe burze, które mogą być groźne w skutkach. Na stabilniejszą aurę poczekamy do miesiąca czerwca. A co potem napiszemy za tydzień. Na razie to skupmy się co nas czeka w najbliższej przyszłości. To tak poniedziałek 22 kwietnia przywita nas o poranku nienajgorszą pogodą, ale i też szronem. W ciągu dnia chmur przybędzie miejscami w różnych rejonach Polski może przelotnie popadać deszcz, deszcz ze śniegiem, mokry śnieg lub nawet krupa śnieżna. Oczywiście na słońce też możemy liczyć. Dalej to wtorek 23 kwietnia ponownie przywita nas o poranku szronem. W ciągu dnia ociepli się, ale nie będzie to ocieplenie jakie chcemy. Słońca ma jednak nie zabraknąć, No, a w środę 24 kwietnia to się rozpada prawie wszędzie i będą to nawet solidne opady. Głównie będzie to deszcz rzadziej deszcz ze śniegiem. Aura ogólnie będzie do niczego. Wcale nie lepiej zaprezentuje się czwartek 25 kwietnia. Tylko miejscami wyjrzy słońce. O temperaturze nawet nie będziemy pisać, bo i w środę, i w czwartek będzie to temperatura panująca podczas zaawansowanej jesieni. Dopiero w piątek 26 kwietnia troszkę się ociepli, ale przelotnych opadów będzie bezliku. W weekend 27 oraz 28 kwietnia ma być lepiej i w kwestii pogody i w kwestii temperatury. Także na spacery możemy, a nawet trzeba się wybrać, bo przez długi czas pogoda na to nam nie pozwalała. Także co by nie mówić jeszcze troszkę i w końcu doczekamy się naszej ulubionej wiosny.

Data aktualizacji pogody długoterminowej: 21 kwietnia 2024 r.