Prognoza pogody na wiosnę 2026


Prognoza sezonowa na kalendarzową wiosnę od 21 marca do 22 czerwca. Podczas kalendarzowej wiosny pogoda będzie nas zaskakiwać swoją skrajnością. Doznamy jeszcze i opadów śniegu, które to utworzą niewielką pokrywę śnieżną. Zaś nocami wystąpi solidny mróz sięgający nawet -7/-5 stopni C na standardowej wysokości dwóch metrów nad ziemią przy gruncie ma być jeszcze zimniej. Oczywiście w całej tej skrajności dmuchnie zwłaszcza w czerwcu sporym gorącem i będziemy mówić o upale i to na poziomie nawet blisko 35 stopni C. Dość podobnie mają się zachować opady, które to w jeden części kraju może i ich brakować jak i ich może być dość. Przed nami więc urozmaicona wiosna.

Marzec: początek kalendarzowej wiosny i reszta trzeciej dekady marca przyniosą zmienną i urozmaiconą pogodę. Najczęściej popada deszcz rzadziej deszcz ze śniegiem czy sam śnieg. Ogólnie jednak opadów ma być mało w tej dekadzie. Natomiast temperatura generalnie ma balansować w okolicach 10 stopni C w dzień i około 0 stopni C nocami. Od czasu do czasu, więc trzeba spodziewać się przymrozków.

Kwiecień: początek pierwszej dekady kwietnia sprowadzi zamiast ciepła zimno z prawdziwego zdarzenia. O ile w dzień termometr wskaże kilka stopni Celsjusza na plusie to nocami w wielu miejscach trzeba spodziewać się regularnego mrozu i to takiego konkretnego. Z całą pewnością o takiej skali mróz może przyczynić się do szkód w sadownictwie, ogrodnictwie i rolnictwie. Ciut jakby cieplej ma się zrobić na święta Wielkanocne, ale raczej nie będzie szału. Wtedy też ma pojawić się więcej opadów. Niestety, ale taka bardziej marcowa wiosna niż kwietniowa ma pozostać przynajmniej do połowy miesiąca. Dopiero po 15 kwietnia ma zacząć się ocieplać. Wraz z wzrostem temperatury też ma się wypogodzić. To będzie wstęp do prawdziwej wiosny, która ma się rozgościć w trzeciej dekadzie kwietnia. Niekiedy będziemy mówić wręcz o lecie. Tyle, że już tak pięknie ma nie być, bo czasami może popadać i przejść burza.

Maj: początek maja ma być w miarę ciepły z pogodą w kratkę. Zaś po 5 maja ma się ochłodzić i więcej padać. Będzie to wstęp do chłodnej drugiej dekady maja. Oczywiście tradycja zimnych ogrodników zostanie jak najbardziej podtrzymana. Z opadami ma być różnie. Cieplej ma się robić w trzeciej dekadzie maja, ale na jakiś pochód bardzo ciepłych mas powietrza nie ma szans. Tyle, że pogodnych chwil ma być dość sporo.

Czerwiec: pierwsza dekada zapowiada się gorąca z popołudniowymi burzami, które to mogą być silne i przynieść niebezpieczne zjawiska atmosferyczne. Spokojniej będzie przez chwilę na początku drugiej dekady czerwca. Aby po chwilowym wytchnieniu od wysokiej temperatury i zjawisk atmosferycznych powrócił upał, a z nim towarzyszące gwałtowne i groźne burze. Początek trzeciej dekady czerwca i tym samym początek kalendarzowego lata ma być bardzo ciepły i słoneczny, co będzie zapowiedzią cudownego początku lata, ale czy tak będzie dalej o tym napiszemy w wydaniu prognozy sezonowej na lato.

Podsumowując: kalendarzowe lato będzie obfitować w duże skrajności pogodowe, które będą utrzymywać się stosunkowo długo. Zła wiadomość jest jednak inna, a ma dotyczyć opadów, które to mają być mocno zróżnicowane i może pojawić się poważany problem z ich niedoborem jak i nadmiarem. Stąd przed nami różne cykle w pogodzie. Oby tylko nie odcisnęły pięty na naszym zdrowiu i roślinach. 

Data aktualizacji prognozy sezonowej na kalendarzową wiosnę: 21 marca 2026 r.