Pogoda długoterminowa


9 pogoda długoterminowa 2

30-12
GRU
WT

10 pogoda długoterminowa 4

31-12
GRU
ŚR

13 pogoda długoterminowa 6

01-01
STY
CZ

10 pogoda długoterminowa 4

02-01
STY
PT

8 pogoda długoterminowa 3

03-01
STY
SO

7 pogoda długoterminowa 1

04-01
STY
ND

5 pogoda długoterminowa 0

05-01
STY
PN

5 pogoda długoterminowa -2

06-01
STY
WT

3 pogoda długoterminowa -3

07-01
STY
ŚR

2 pogoda długoterminowa -2

08-01
STY
CZ

6 pogoda długoterminowa 0

09-01
STY
PT

8 pogoda długoterminowa 2

10-01
STY
SO

11 pogoda długoterminowa 4

11-01
STY
ND

12 pogoda długoterminowa 5

12-01
STY
PN

13 pogoda długoterminowa 6

13-01
STY
WT

11 pogoda długoterminowa 4

14-01
STY
ŚR

Powrót do pogody na 16 dni

Pogoda długoterminowa, którą dla Państwa przygotowaliśmy obejmuje zakresem czasowym dni od 8 grudnia do 8 stycznia. Podczas miesiąca czasu doświadczymy niezwykłej pogody, bo zamiast pokrywy śnieżnej i mrozu będzie niesamowicie ciepło jak na daną porę roku i chwil ze słońcem też się trochę pojawi. Aura bardziej będzie przypomniała tą, jaka powinna panować w marcu, a nie w grudniu bądź w styczniu. Wcale się nie zdziwimy jak miesiące potem się odwrócą. Oczywiście, co jakiś czas anomalia będzie przerywana krótkimi ochłodzeniami i być może przed świętami, po świętach Bożego Narodzenia i w pierwszej dekadzie stycznia nieco tej zimy się ukaże, ale na krótko i jako tako takiej z prawdziwego zdarzenia nie widzimy.

Początek tygodnia poniedziałek 8 grudnia przywita nas chmurami, gęstymi mgłami oraz miejscami opadami słabego deszczu lub mżawki. Będzie to ciepły poranek. W ciągu dnia poniedziałkowego nie łudźmy się, że coś zdarzy się nieoczekiwanego i nagle słońce będzie królować na niebie, bo tak się nie stanie. Może tyle, że mgły wiatr rozwieje. A tak to niskie grube czarne chmury będą wisieć nad naszymi głowami, z których popada słabo deszcz bądź mżawka. No pewna niewielka szansa na zobaczenie chociażby na krótko promyków słońca będą mieć osoby zamieszkujące regiony wschodnie i zachodnie. W innych nie będzie na to cienia szans. Na termometrach w poniedziałek odnotujemy wartości na naszych zaokiennych termometrach od 5 – 8 stopni C w regionach północnych, wschodnich i centralnych do 9 – 12 stopni C w regionach południowych i zachodnich. Wiać wiatr ma umiarkowanie i nieco będzie obniżał temperaturę odczuwalną, ale dzięki niemu właśnie to zostaną rozgonione mgły. Niemniej jak na daną porę roku to i tak będzie bardzo ciepło. Noc z poniedziałku na wtorek ma być bardzo ciepła, pochmurna, mglista z słabymi opadami deszczu lub mżawki. Natomiast we wtorek 9 grudnia nadaremno będzie szukać słońca. Jak ktoś ujrzy słońce to będzie należał do szczęśliwców. Za to chmury i opady deszczu będą mieć się bardzo dobrze. Miejscami może popadać umiarkowanie zwłaszcza w dzielnicach północnych i zachodnich. Na termometrach we wtorek ujrzymy wartości zbliżone do poniedziałkowych, czyli od 5 – 8 stopni C w dzielnicach północnych, wschodnich i centralnych przez 9 – 11 stopni C w dzielnicach południowych do 12 – 14 stopni C w dzielnicach zachodnich. Nie wykluczamy, ze właśnie w dzielnicach zachodnich może być lokalnie nawet cieplej. Tyle, że powieje wszędzie ponownie umiarkowany wiatr. Co by jednak nie powiedzieć to i tak będą to nieczęsto notowane tak wysokie wartości na termometrach. Z pewnością oszczędzimy na ogrzewaniu, ale dla naszego zdrowia i dla przyrody taka aura nie do końca będzie odpowiednia patrząc w kalendarz. No, ale cóż pogoda lubi nas zaskakiwać swoją skrajnością. Noc z wtorku na środę będzie ekstremalnie ciepła, pochmurna, mglista z opadami słabego deszczyku lub mżawki. Warunki do podróżowania jak były tak pozostaną fatalne. Zdejmijmy nogę z gazu. Chciałoby się powiedzieć, że po bardzo ciepłej nocy obfitującej w zjawiska atmosferyczne przyjdzie lepsza pogoda w ciągu dnia. Nic z tych rzeczy się nie wydarzy. Trzeba się przygotować i na cały dzień środowy 10 grudnia na paskudną pogodę. Chmury i od czasu do czasu słabe opady deszczu, a niekiedy także mżawki będą mieć się wyśmienicie. Ponownie tylko nieliczni sięgną tego zaszczytu i być może zobaczą prześwity promyków słońca. Praktyczny brak operacji słonecznej, co ciekawe nie pójdzie w parze z temperaturą i ona zamiast stojąc w miejscu lub spadając pójdzie do góry i w samo południe na naszym termometrze pokażą się takie wartości, co nie ośmielą nie jeden zimowy miesiąc. Przewidujemy temperaturę maksymalną na poziomie od 7 – 9 stopni C w województwach wschodnich przez 10 – 13 stopni C w województwach północnych i centralnych do aż 14 – 16 stopni C w województwach południowych i zachodnich. Wiatr ma wiać słabo lub będzie panowała całkowicie cisza stąd odczuwalnie zrobi się pomimo braku słońca i zjawisk atmosferycznych gorąco jak na grudzień. Każdy z nas zacznie się zastanawiać czy na pewno mamy pierwszy meteorologiczny miesiąc zimy. Niebywała będzie wręcz aura. Noc z środy na czwartek ma być ciepła, ale nie tak ciepła jak poprzednie noce, ponieważ w wielu miejscach pojawi się nieco dziur w chmurach stąd większe obniżenia temperatury. Zatem poranek czwartkowy 11 grudnia już nie powinien być aż tak mroczy jak poprzednie poranki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czwartek już wszędzie pokaże się słońce i nawet przez te krótkie momenty z pewnością poprawi nam się nastrój po tylu dniach z panująca zgnilizną. Co jednak ciekawe to pojawienie się słońca nie pójdzie w towarzystwie z wzrostem temperatury i wszędzie troszkę się ochłodzi. Będziemy oddychać bardziej rześkim powietrzem, ale dzięki temu zobaczymy nasza gwiazdę, która nas ogrzewa. Noc z czwartku na piątek tym razem będzie sporo zimniejsza z licznymi przymrozkami dzięki pogodniejszemu niebu. Pomimo poprawy pogody mgły i to gęste mgły nadal mają się tworzyć. Poranek więc piątkowy 12 grudnia może nas przywitać białymi krajobrazami, ale wyłącznie pod postacią szronu lub szadzi. Te zjawiska szybko powinny jednak zniknąć w ciągu dnia, gdyż trochę tego słońca powinno nam się pokazać. Temperatura pozostanie zbliżona do czwartkowej i ma oscylować w granicach 6 – 8 stopni C. Wiać ma wiatr słabo to też będzie może rześko, ale znośnie. Korzystajmy z krótkiego popołudnia na chociażby spacer. Bo wiadomo, co przyniesie nam matka natura w czasie weekendu. Czego trzeba się spodziewać?.  

Prognozy pogody na weekend 13 oraz 14 grudnia są takie sobie. Zarówno w sobotę jak i też w niedzielę trzeba się przygotować na pogodę charakteryzującą się porannymi przymrozkami i mgłami jak całkiem przyjaznymi południami i popołudniami i pod względem aury i temperatury. Oczywiście o tej porze roku szybko zapada zmrok, dlatego warto zawczasu wybrać się na spacer lub może i na grzyby chyba jeszcze można spotkać jakieś okazy, ale to już dla zaawansowanych zbieraczy. Niemniej pogoda będzie raczej pozytywnie na nas oddziaływać, a jak się przejdziemy to poczujemy się jeszcze lepiej. Jak na grudzień to pomimo pewnych niuansów i tak będzie nieźle. Oby tak dalej. No, co nas czeka właśnie dalej w tej pogodzie?.

Nasze prognozy długoterminowe od wielu tygodni zakładały, że o zimie w pierwszej i drugiej dekadzie grudnia nie będzie się wiele mówiło. No i wygląda, że po raz kolejny mamy najlepszą sprawdzalność i wiarygodność z pośród dużej konkurencji, która zwiastowała zimowy miesiąc grudzień. Dlatego do końca drugiej dekady grudnia nie ma szans na opady śniegu i mróz. Chyba, że w górach, ale to jest zupełnie inny obszar naszego kraju. Większość mieszka nas na nizinach i do 20 grudnia będzie bardzo ciepło z przekropną pogodą. Więc trochę chmur trochę opadów. Oczywiście mgły nas nie opuszczą i taką o to aurę będziemy mieli w tej dekadzie. Zmiany zawitają na początku trzeciej dekady grudnia, kiedy nas nieco postraszy zimą. Popada śnieg, pojawi się nawet pokrywa śnieżna i ściśnie mróz szczególnie nocami. Będzie to jednak oddech białej pory roku i tuż przed Wigilią rozpoczną się kolejne diametralne zmiany. Nie trudno się domyślić to, co zimowego odjedzie w zapomnienie, a w zamian ociepli się i to solidnie, ale w towarzystwie silnego wiatru i częstych opadów. Takie też mają być święta Bożego Narodzenia. Ciut ma się oziębić po świętach, ale już na Sylwestra i w Nowy Rok 2026 ponownie zrobi się dynamicznie, ale ciepło, wietrznie i mokro. Na następny incydent z zimową porą roku poczekamy do 3 lub 5 stycznia. Też tylko nas muśnie i potem zacznie znowu rządzić Atlantyk, co dla wielu z nas akurat może być świetną informacją. Na prawdziwą zimę w tej prognozie długoterminowej się nie zanosi. Jak co tydzień piszemy w telegraficznym skrócie, co nas czeka nadchodzącym tygodniu. To tak w poniedziałek 8 grudnia, we wtorek 9 grudnia oraz w środę 10 grudnia przygotujemy się na mgły, niskie grube chmury, od czasu do czasu opady słabego deszczu bądź mżawki, ale będzie bardzo ciepło jak na grudzień wręcz ekstremalnie. Tak jakby już miała nadejść wiosna, a gdzie tu do wiosny przecież. Daleka droga. Ale trzeba przyznać, że choć ponura to będzie aura to na ogrzewaniu zaoszczędzimy. Niestety nie do końca na zdrowiu. Ale wracając do pogody to tak ma być przez trzy dni dopiero od czwartku 11 grudnia słońce powinno przebijać się przez chmury zrobi się zarazem troszkę chłodniej. Bardziej odczujemy to nocami, kiedy pojawią się przymrozki. No i taka całkiem nienajgorsza pogoda ma szanse utrzymać się i przez piątek 12 grudnia i poprzez weekend sobotę 13 grudnia oraz niedzielę 14 grudnia. Zatem zima daleko od nas i nie tak szybko wróci. Są ku temu dobre argumenty i złe, ale trzeba przyznać, że jesteśmy świadkami niebywałego ciepła. Co nie zdarza się zbyt często. A tylko dodamy, że ta zima zaskoczy nas dużą skrajnością i to nawet najśmielsze prognozy długoterminowego nie będą zakładać tego, co się wydarzy przez ten okres.

Data aktualizacji pogody długoterminowej: 7 grudnia 2025 r.