Sprawdzpogode.pl - portal z pogodą długoterminową

Pogoda długoterminowa


21 wykres temperatury długoterminowej 12

01 PN

19 wykres temperatury długoterminowej 9

02 WT

23 wykres temperatury długoterminowej 11

03 ŚR

22 wykres temperatury długoterminowej 14

04 CZ

21 wykres temperatury długoterminowej 15

05 PT

18 wykres temperatury długoterminowej 14

06 SO

18 wykres temperatury długoterminowej 11

07 ND

20 wykres temperatury długoterminowej 13

08 PN

17 wykres temperatury długoterminowej 11

09 WT

21 wykres temperatury długoterminowej 13

10 ŚR

22 wykres temperatury długoterminowej 15

11 CZ

23 wykres temperatury długoterminowej 17

12 PT

21 wykres temperatury długoterminowej 17

13 SO

20 wykres temperatury długoterminowej 15

14 ND

24 wykres temperatury długoterminowej 18

15 PN

26 wykres temperatury długoterminowej 20

16 WT

Przejdź do pogody na 32 dni
Pogoda długoterminowa, którą dla Państwa przygotowaliśmy obejmuje okres od 24 kwietnia do 24 maja. Podczas tego okresu doświadczymy dużej przemienności pogody. Przebrniemy zarówno przez epizody zimy jak i też przez powiew lata. Wszystkie te skrajności opisaliśmy szczegółowo niżej. Warto, więc się z taką prognozą zapoznać.

Zacznijmy od początku tygodnia i poniedziałek 24 kwietnia przyniesie podział kraju na dwie strefy z różnym typem pogody. W regionach wschodnich, południowych, zachodnich oraz centralnych ma panować całkiem dobra pogoda, bo ma nie padać i od czasu do czasu pokazywać się słońce. W tych też regionach będzie najcieplej temperatura wzrośnie do około 11/ 15 stopni C. Z kolei w regionach północnych na słońce nie mamy, co liczyć za to chmury i opady deszczu będą mieć się całkiem dobrze. W tych też regionach będzie najchłodniej i temperatura miejscami wzrośnie do zaledwie 7/10 stopni C. A co za tym idzie jedyni będą narzekać na panująca aurę, drudzy nie powinni, chociaż za ciepło to nie będzie. Natomiast we wtorek 25 kwietnia pogoda stanie się jednakowa dla wszystkich. A ma to być pogoda charakteryzująca się małą ilością słońca, dużym zachmurzeniem i przelotnymi opadami deszczu. Miejscami w dzielnicach wschodnich i południowych przejdą także burze. Właśnie w tych dwóch ostatnich dzielnicach będzie najcieplej spośród wszystkich dzielnic Polski, bo temperatura wzrośnie do ponad 15 stopni C. W pozostałych dzielnicach północnych, zachodnich i centralnych wzrośnie tylko do około 10 stopni C. Także pomimo takiej samej aury we wszystkich dzielnicach, temperatura pozostanie jednak nadal zróżnicowana pomiędzy poszczególnymi dzielnicami. Co ciekawe jeszcze bardziej zróżnicuje się w dniu środowym 26 kwietnia.  W tym dniu w województwach lubelskim, podkarpackim i małopolskim temperatura śmiało przekroczy 15 stopni C. Lokalnie dochodząc do nawet 20/22 stopni C. Z kolei w innych województwach ledwo wzrośnie do 6/10 stopni C. Jak łatwo się domyślić taki podział na różne strefy temperaturowe o tej porze roku nic dobrego nie oznacza i to stwierdzenie będzie miało swoje uzasadnienie. Spodziewamy się w najcieplejszych województwach lubelskim, podkarpackim i małopolskim silnych burz, które będą nieść ze sobą ulewne opady deszczu, porywisty wiatr, opady gradu oraz liczne wyładowania atmosferyczne. Mieszkańcy tych województw powinni mieć się na baczności. W innych województwach, co prawda będzie zimno i deszczowo to jednak pogoda ma być spokojna. To też chyba lepiej marznąć i moknąć niż bać się burz, które miejscami mogą spowodować szkody. Na szczęście uspokojenie i poprawa nadejdzie stosunkowo szybko, bo już w czwartek 27 kwietnia i obejmie cały kraj. Chociaż od przelotnych opadów deszczu się nie uwolnimy. Będzie też nie za ciepło, gdyż temperatura ma wzrosnąć do około 10 stopni C. No cóż niema, co narzekać. Lepsza aura w kratkę niż ta, która czeka niektórych w piątek 28 kwietnia. Tego dnia ponownie dojdzie do podziału Polski na różne strefy z różną pogodą. W części wschodniej i południowej będzie intensywnie padał deszcz, przez co zrobi się najzimniej i temperatura wzrośnie lub pozostanie podobna do tej z nocy i wyniesie około 5/7 stopni C. Zaś w części północnej, zachodniej i centralnej słońce od czasu do czasu ma się pojawiać za chmur. Dzięki czemu temperatura wzrośnie powyżej 10 stopni C. Pozostaje, więc pytanie, w którą stronę pogoda pójdzie w czasie nadchodzącego weekendu?.
 
Niestety, ale szczęścia do aury podczas nadchodzącego weekendu mieć nie będziemy. Zarówno w sobotę 29 kwietnia jak i też w niedzielę 30 kwietnia spodziewamy się sporo chmur i sporo opadów deszczu. Miejscami możliwe będą też burze. Słońca ujrzymy tyle, co kot napłakał. Nieco lepiej ma być z temperaturą. Szczególnie w rejonach południowych, gdzie temperatura poszybuje do blisko 20 stopni C. Dlatego chcąc zaczerpnąć trochę świeżego powietrza po za domem musimy założyć płaszcz przeciwdeszczowy lub zabrać ze sobą parasol. Nie ma, co czarować te dwa dni udanych należeć nie będą, jeśli chodzi o pogodę. No, ale mamy jeszcze przecież długi majowy weekend może wtedy aura się odmieni?.

Na pewno. Może aż tak pięknie nie będzie jakbyśmy chcieli, ale mamy szanse na więcej chwil ze słońcem i jeszcze wyższą temperaturę, która przy sprzyjających okolicznościach wzrośnie do nawet 22/24 stopni C. Zatem nie powinniśmy bardzo narzekać na panującą aurę. Narzekać i nie będziemy po długim weekendzie do piątku 5 maja. Dopiero od soboty 6 maja aura ulegnie zdecydowanej odmianie i zacznie często mocno padać oraz się ochłodzi. Ochłodzi się dość znacznie, gdyż nieraz w najcieplejszym momencie dnia temperatura nie osiągnie 10 stopni C. Będziemy, więc marznąć i moknąć. Na poprawę pogody poczekamy po 10 maja, ale jak już przyjdzie to sprowadzi nocne przymrozki i to bardzo nas nie pokoi. Na ocieplenie poczekamy po 15 maja. Z tym, że ocieplać ma się gwałtownie i między drugą, a trzecią dekadą maja ociepli się na tyle, że temperatura w wielu miejscach w kraju przekroczy 25 stopni C. Do tego słońca nie zabraknie. Nareszcie.
Podsumowując: nadchodzący tydzień od poniedziałku 24 kwietnia do niedzieli 30 kwietnia zapisze się w naszej pamięci, jako tydzień jeden z gorszych, jeśli chodzi o aurę i temperaturę. Co w oczywisty sposób wpłynie na nasze zdrowie i samopoczucie. To też będziemy często czuć się źle. Będą ku temu powody. No może jeszcze poniedziałek 24 kwietnia aż taki zły się nie zapowiada, bo w większości regionów Polski mamy szanse na chwile ze słońcem. Gorsza pogoda będzie panować jedynie w regionach północnych. Mimo jednak podziału pogodowego na różne strefy pogodowe za ciepło to nie będzie i przyda się cieplejsze ubranie. Z kolei we wtorek 25 kwietnia też w większości dzielnic będziemy marznąć. Nieco ciepła wleje się jedynie do dzielnic wschodnich i południowych. Ale pogoda i w tych dzielnicach i tych chłodniejszych pozostawi wiele do życzenia. Niemniej wtorek uznamy za gorszy pogodowo od poniedziałku to jednak to jeszcze nic w porównaniu, co zaserwuje nam środa 26 kwietnia. W tym dniu opadów prognozujemy bez liku i na dodatek wystąpi ogromny kontrast termiczny pomiędzy województwami lubelskim, podkarpacki i małopolskim, a innymi województwami. Kiedy to w wymienionych trzech województwach temperatura sięgać będzie 20 kresek na termometrze to o oddalonych od nich województwach ledwie wzrośnie do 10 stopni C lub nawet nie. A to spowoduje, że opady w tym dniu staną się nawalne i na dodatek miejscami w województwach lubelskim, podkarpackim i małopolskim przejdą burze, które mogą spowodować szkody. Dlatego osoby zamieszkujące te trzy województwa powinni mieć się na baczności. Uspokojenie przyjdzie od czwartku 27 kwietnia. Z uspokojeniem wszędzie pogoda ulegnie poprawie. Chociaż od przelotnych opadów deszczu się nie uwolnimy. Natomiast w piątek 28 kwietnia znów szykuje nam się podział Polski na strefy z różną pogodą. Na wschodzie i południu będzie padać i będzie bardzo zimno. Zaś na północy, zachodzie i w centrum pokaże się słońce i zrobi się też cieplej. Szkoda, że dobra pogoda nie wygra w czasie weekendu 29 i 30 kwietnia. W zamian otrzymamy sporą dawkę opadów niekiedy połączonych z burzami. Ważne jest jednak to, że zacznie się ocieplać i co ważne ten trend pozostanie i w czasie długiego weekendu majowego. A żeby było jeszcze wspanialej to słońca powinno też być więcej. Jednak od przelotnych opadów i lokalnych burz całkowicie się nie uwolnimy. No i tak ma być do piątku 5 maja. Poczym od soboty 6 maja dopada nam deszczu oraz się ochłodzi. Poprawa przyjdzie po 10 maja. Tyle, że jak przyjdzie to przyniesie nocne przymrozki i tradycja zimnych ogrodników zostanie podtrzymana. Jest to dla wielu z nas zła informacja tym bardziej, że ostatnie chłody zrobiły swoje. Miejmy nadzieję, ze będzie inaczej. Niemniej po zimnej Zośce ma się szybko ocieplać i szybko przejdziemy do lata. Byłoby, więc wspaniale gdyby nie te ostatnie chłody i te, które czekają nas w czasie zimnych ogrodników. Ale cóż my możemy zrobić. Ważne, aby myśleć pozytywnie, bo po gorszej pogodzie przyjdzie lepsza i o tym wie każdy z nas. Także trzymajmy głowę do góry i nie dajmy się opadom oraz chłodom.

Data wydania pogody długoterminowej: 23 kwietnia 2017 r.