Pogoda długoterminowa


31 pogoda długoterminowa 25

12-06
CZE
ŚR

31 pogoda długoterminowa 25

13-06
CZE
CZ

30 pogoda długoterminowa 24

14-06
CZE
PT

29 pogoda długoterminowa 22

15-06
CZE
SO

28 pogoda długoterminowa 22

16-06
CZE
ND

27 pogoda długoterminowa 22

17-06
CZE
PN

24 pogoda długoterminowa 19

18-06
CZE
WT

25 pogoda długoterminowa 20

19-06
CZE
ŚR

26 pogoda długoterminowa 21

20-06
CZE
CZ

28 pogoda długoterminowa 23

21-06
CZE
PT

30 pogoda długoterminowa 24

22-06
CZE
SO

31 pogoda długoterminowa 24

23-06
CZE
ND

32 pogoda długoterminowa 25

24-06
CZE
PN

33 pogoda długoterminowa 27

25-06
CZE
WT

26 pogoda długoterminowa 21

26-06
CZE
ŚR

27 pogoda długoterminowa 22

27-06
CZE
CZ

Powrót do pogody na 16 dni

Pogoda długoterminowa, którą dla Państwa przygotowaliśmy obejmuje swoim zakresem czasowym dni od 27 maja do 27 czerwca. Podczas tego okresu doświadczymy zarówno gorącej, parnej i burzowej pogody jak również słonecznej, suchej i chłodnej aury, która to może niejednego z nas zaskoczyć. Dlatego też warto zapoznać się z naszą prognozą długoterminową.

Zacznijmy od początku tygodnia i poniedziałek 27 maja przywita nas pogodą, która z upływem dnia zacznie stawać się coraz gorsza, a to za sprawą burz. Może jeszcze poranek będzie spokojny i pogodny jednak z upływem dnia w wielu regionach kraju mają rozwinąć się burzowe chmury, które to przyniosą intensywne opady deszczu, opady gradu, porywisty wiatr oraz liczne wyładowania atmosferyczne. Rozwojowi burz sprzyjać ma spora wilgotność i temperatura, która w wielu regionach wzrośnie do około 25 stopni C. Zrobi się więc parno i duszno oraz niebezpiecznie. Dbajmy o siebie i starajmy się zbytnio nie przemęczać, gdyż wytchnienia nie będziemy mieli nawet nocą z poniedziałku na wtorek. Co więcej z południa wtargnie do naszego kraju ośrodek niżowy, który to przyniesie kolejną porcję opadów oraz burz. To będzie trudna noc i dla wielu z nas nie przespana za sprawą występujących grzmotów i błyskawic. A na tym się nie skończy, bo we wtorek 28 maja dojdzie do intensyfikacji zjawisk atmosferycznych. Najgorzej ma być w dzieleniach wschodnich, południowych i centralnych, gdzie pozostanie ciepła masa powietrza i zbuduje ogromne chmury burzowe niosące ulewy, grad, porywisty wiatr, liczne wyładowania atmosferyczne, a nawet trąby powietrzne!. Skutki przejścia opisywanych burz mogą miejscami powodować szkody. Dlatego nie bagatelizujemy nadchodzących czarnych chmur. Nieco lepiej w tym dniu będą mieli mieszkańcy dzielnic północnych oraz zachodnich, gdzie ma tylko padać intensywnie deszcz. Lecz tam opady są jak najbardziej potrzebne i ich występowanie nie powinno być negatywnie odbierane. Dużo gorzej będzie na południu, gdzie utrzymują się stany ostrzegawcze i alarmowe na rzekach oraz że już są rozległe podtopienia. Na szczęście opady i burze nocą z wtorku na środę będą słabły i stopniowo zanikały. W środę 29 maja pozostaną już tylko i to nie wszędzie w województwach wschodnich, południowych i centralnych. Jednak mają to być opady bardziej przelotne i o umiarkowanym natężeniu. Można nawet powiedzieć, że więcej będzie chmur niż tych opadów. No, a w województwach północnych i zachodnich przestanie w ogóle padać i tam od czasu do czasu pokaże się słońce. Pomimo świecącego słońca temperatura zbytnio nie wzrośnie co najwyżej powyżej 15 stopni C. A w strefie zachmurzonej z przelotnymi opadami czyli w województwach wschodnich, południowych i centralnych pozostanie praktycznie taka sama jak o poranku i wyniesie 12/13 stopni C. Przyda się więc nie tylko parasol ale i też ciepłe ubranie. Podobnie i o poranku w czwartek 30 maja po zimnej nocy z lokalnymi przygruntowymi przymrozkami!. Trochę cieplej ma być w ciągu dnia czwartkowego, ale 16 czy 18 stopni C na termometrach pod koniec maja to raczej żałosna temperatura i z pewnością założymy coś cieplejszego. Jak nie zimno to znów opady obecna wiosna nas nie rozpieszcza. Doskonale to potwierdzi piątek 31 maja, kiedy to znów pojawią się opady. Co prawda przelotne i tylko lokalnie zagrzmi to jednak ponownie czeka nas pogorszenie. Z temperaturą też w cale lepiej ma nie być. Może ciut będzie cieplej niż w czwartek. Miejmy nadzieję, że pierwsze dni czerwca i pierwszy weekend w czerwcu w końcu sprowadzi odmianę sytuacji pogodowej. A jak będzie?.

Podczas nadchodzącego weekendu pogoda ma być taka sobie, średnia na jeża. Zarówno w sobotę 1 czerwca jak i też w niedzielę 2 czerwca, możemy liczyć na chwile ze słońcem jak i tez chwile z przelotnymi opadami i lokalnymi burzami i tak na przemian. Będzie umiarkowanie ciepło, temperatura ma balansować w okolicach 20 stopni C. Czyli w sam raz. Jedynie wieczory, noce i poranki nie będą zbyt ciepłe, ale gdy się odpowiednio ubierzemy możemy śmiało grillować czy też spacerować. A co na czeka w nowy tygodniu jeśli chodzi o aurę?.

W nowym tygodniu aura przyniesie pewien przełom w pogodzie. Nim jednak do tego dojdzie to prawie przez cały przyszły tydzień czeka nas typowa pogoda w kratkę. A to oznacza dla nas zmienność aury charakteryzująca się słonecznymi porankami i deszczowo-burzowymi popołudniami. Oczywiście nie każdego dnia taką prognozujemy pogodę, ale zazwyczaj tak ma się ona kształtować. Zrobi się jednak cieplej i w końcu nie będziemy narzekać na zimno, bo temperatura ma przekraczać 20 stopni C. To ciepło, które do nas dotrze od poniedziałku 3 czerwca będzie tylko zalążkiem do napływu masy powietrza pod koniec tygodnia. Tak jak pisaliśmy w poprzednich prognozach długoterminowych, że około 10 czerwca napłynie do naszego kraju zwrotnikowe upalne powietrze i tak się stanie. Temperatury w mgnieniu oka poszybują do 30 stopni C i wyżej. Jednak za gwałtowny wzrost temperatury przyjdzie nam zapłacić potężnymi burzami, które to będą siać zniszczenia. Na domiar złego poczujemy się ja w parniku. W żaden sposób nie będzie nas zadowalać taka pogoda. Trochę wytchnienia złapiemy przez kilka dni pod koniec drugiej dekady czerwca, a potem z początek trzeciej dekady czerwca ponownie aura pokaże co ma do zaoferowania w postaci niszczycielskich burz oraz długo utrzymujących się upałów.

Podsumowując: nadchodzący tydzień od poniedziałku 27 maja do niedzieli 2 czerwca zapisze się dość podobnie na kartach meteorologii co poprzedni. No może ciut będzie mniej opadów i to jest pewne pocieszenie. Początek tygodnia poniedziałek 27 maja rozpoczniemy od opadów i burz, których z upływem dnia ma być coraz to więcej. Może jeszcze nie o poranku ale z każdą godziną to ma się zmienić. Niemniej czasami wyjrzy słoneczko. Chociaż tyle, bo noc z poniedziałku na wtorek szykuje nam się nieprzespana, a to za sprawą wtargnięcia do naszego kraju niżu z burzami i intensywnymi opadami deszczu. Trudno więc będzie zmrużyć oko. A na tym się nie skończy, bo po deszczowo-burzowej nocy zawita dzionek wtorkowy 28 maja i wtedy to się będzie działo. Może poza rejonami północnymi i zachodnimi, gdzie ma mocno padać deszcz. Tam jednak deszcz nie stanowi zagrożenia. Znacznie gorzej ma być w rejonach wschodnich, południowych i centralnych, gdzie w ciągu dnia wypiętrzą się ogromne chmury przynosząc ulewy, grad, silny wiatr, wyładowania atmosferyczne, a nawet trąby powietrzne!. Będzie to bez wątpienia groźny pogodowo dla nas dzień jak i również trudny do wytrzymania za sprawą parności i duchoty. Dbajmy o siebie i nie nadwyrężajmy się. Na szczęście spokojniej i bardziej rześko ma zrobić się nocą z wtorku na środę i środa 29 maja ma być już dniem spokojniejszym. Jakieś przelotne opady będą możliwe w regionach wschodnich, popołudniowych i centralnych, ale wiele ich nie zaznamy. Więcej za to będzie chmur i miejscami możliwe, że wcale nie zobaczymy słońca. To też w strefie zachmurzonej temperatura pozostanie taka sama jak o poranku. Trochę cieplej ma być w strefie z przejaśnieniami czyli północnej i zachodniej, ale i tutaj temperatura nie powali na nogi. No cóż na razie mamy bardziej miesiąc marzec niż koniec maja. A to nie ostatnia niemiła niespodzianka w wykonaniu aury, gdyż noc z środy na czwartek przyniesie na tyle duże obniżenia temperatury, że pojawią się lokalnie przygruntowe przymrozki!. Ciut lepiej i cieplej ma być w czwartek 30 maja. Ale żadne to pocieszenie jak będzie niewiele więcej niż 16 czy 18 stopni C, a tu przecież przedostatni dzień maja. Tyle tylko, że już nigdzie nie popada i troszkę tych promyczków słońca w końcu się pojawi. Ale przejściowo i w piątek 31 maja aura chodź ma być cieplejsza od czwartku to jednak znów pojawią sie opady i lokalne burze. Nie będą to silne zjawiska i wystąpią lokalnie to jednak znów pogorszą nam nastrój. Z kolei w czasie weekendu 1 i 2 czerwca pogoda będzie umiarkowana. Ani nie zmarzniemy ani się nie będziemy pocić. Ma być dość komfortowo jeśli chodzi o temperaturę. Nieco gorzej będzie z aurą, ale opady czy burze będą przeplatać się ze słońcem. Czyli nie będzie tak źle. Możemy pospacerować i piec nasze ulubione produkty. Stosunkowo podobnie rysuje nam się prognoza pogody na następny tydzień od poniedziałku 3 czerwca. Z tym, że będzie cieplej. No, a od niedzieli od poniedziałku 10 czerwca kto jest spragniony wrażeń oraz wysokiej temperatury będzie miał to zapewnione. Uprzedzaliśmy Państwa, że w drugiej dekadzie czerwca wtargną upały oraz silne burze powodujące szkody i tak też się stanie. Pogoda stanie się nie do wytrzymania jak w tropiku. Chwile oddechu złapiemy przed końcem drugiej dekady czerwca, a już w trzeciej kiedy to rozpocznie się kalendarzowe lato ponownie zacznie się dziać. Na stabilniejszą letnio-wypoczynkowo aurę będziemy musieli poczekać do sierpnia, bo lipiec przyniesie nam przekropne dni. Nim jednak nadejdzie lipiec to jeszcze mamy końcówkę maja i dopiero początek czerwca i na razie musimy skupić się na wtorkowych nawałnicach, nocnych przymrozkach z środy na czwartek oraz przygotować się na całkiem przyjemny nadchodzący weekend. Może pogoda nie będzie idealna, bo będzie jej sporo brakować do ideału to jednak warto już dziś planować wolny czas poza domem, bo kiedy jak nie teraz. Jak tu mamy taką piękną rozwiniętą zieleń i ten zapach świeżości. Cóż więcej nam trzeba może tylko pozytywnego nastawienia i wszystko dobrze się ułoży, tak jak sobie życzymy.

Data aktualizacji pogody długoterminowej: 26 maja 2019 r.