Pogoda długoterminowa


5 pogoda długoterminowa 0

08-02
LUT
PT

4 pogoda długoterminowa -1

09-02
LUT
SO

3 pogoda długoterminowa -2

10-02
LUT
ND

1 pogoda długoterminowa -5

11-02
LUT
PN

-1 pogoda długoterminowa -6

12-02
LUT
WT

2 pogoda długoterminowa -4

13-02
LUT
ŚR

0 pogoda długoterminowa -6

14-02
LUT
CZ

-2 pogoda długoterminowa -7

15-02
LUT
PT

-2 pogoda długoterminowa -9

16-02
LUT
SO

0 pogoda długoterminowa -8

17-02
LUT
ND

3 pogoda długoterminowa -4

18-02
LUT
PN

6 pogoda długoterminowa -1

19-02
LUT
WT

8 pogoda długoterminowa 2

20-02
LUT
ŚR

9 pogoda długoterminowa 3

21-02
LUT
CZ

10 pogoda długoterminowa 5

22-02
LUT
PT

7 pogoda długoterminowa 0

23-02
LUT
SO

Powrót do pogody na 16 dni

Pogoda długoterminowa, którą dla Państwa przygotowaliśmy obejmuje swoim zakresem czasowym dni od 21 stycznia do 21 lutego. Podczas tego okresu doświadczymy zarówno prawdziwych ataków zimy jak również wietrznej, mokrej i bardzo ciepłej aury zupełnie niepasującej do danej pory roku. To też niekiedy pogoda może nas zaskoczyć. Dlatego też warto zapoznać się z naszą prognozą długoterminową.

Zacznijmy od początku tygodnia i poniedziałek 21 stycznia przywita nas nienajgorszą pogodą. W wielu regionach kraju możemy liczyć na dłuższe chwile ze słońcem. Jedynie w regionach północnych uzbiera się więcej chmur, z których miejscami popada śnieg. Temperatura w poniedziałek wzrośnie do poziomu od -3/-1 stopnia C w regionach wschodnich, południowych i centralnych do 0/1 stopnia C w regionach północnych i zachodnich. Natomiast noc z poniedziałku na wtorek zapowiada się mroźna z licznymi obniżeniami temperatury poniżej -5 stopni C. Lokalnie na wschodzie i południu nawet poniżej -10 stopni C. Z kolei po mroźnej nocy wtorek 22 stycznia przyniesie nam sporą dawkę słońca. Padać nigdzie nie powinno, a tam, gdzie jakieś chmurki pojawią się to tylko upiększą nam niebo. Niestety za ciepło to raczej nie będzie i temperatura w samo południe w wielu dzielnicach kraju pozostanie na minusie przez cały dzień. Oczywiście jak zimny dzień to i zimna musi być noc i taka właśnie będzie z wtorku na środę. Mróz wystąpi w całej Polsce z tym, że największe spadki prognozujemy w dzielnicach wschodnich, gdzie temperatura z łatwością spadnie poniżej -10 stopni C. Zaś po wschodzie słońca środa 23 stycznia w cale dużo cieplejsza nie będzie, a z tego powodu, że napłyną chmury i miejscami słabo poprószy przez co też słońca za wiele nie zobaczymy. Na domiar złego wzrośnie prędkość wiatru, przez co temperatura odczuwalna stanie się naprawdę niska. Ubierajmy się cieplej. Z tego jednak całego negatywizmu wiejący wiatr przywieje nocą z środy na czwartek jeszcze więcej chmur i noc z środy na czwartek już ma nie być tak zimną nocą oraz co bardzo istotne wiatr zmieni kierunek na bardziej południowy, a ta oznacza dla nas ocieplenie. No i tak właśnie będzie od czwartku. Co prawda w czwartek 24 stycznia wiele słońca to my nie ujrzymy i od czasu do czasu przelotnie popada jeszcze śnieg lub mokry śnieg to jednak na termometrach będzie wyraźnie cieplej i minusowe wartości pozostaną tylko lokalnie. Uspokoi się też wiatr, co w połączeniu z inną masą powietrza da skutek wyraźnego ocieplenie. Bardzo to my nie szalejmy z lżejszym ubiorem, ale odczuwalnie zrobi się nam cieplej. Ocieplenie ma być jak na razie jednodniowe i w piątek 25 stycznia wróci chłodniejsza masa powietrza, a z nią ujemna temperatura przez całą dobę oraz przelotne opady wyłącznie samego śniegu z żadną domieszką kropel wody jak będzie to miało miejsce w czwartek. Pozostaje, więc pytanie czy powrót zimowych klimatów utrzyma się i w czasie weekendu?.

Podczas nadchodzącego weekendu w sobotę 26 stycznia zimowa pogoda będzie jeszcze się trzymać. Zaś w niedzielę 27 stycznia pojawią się pewne symptomy jej końca. A przez to, że ociepli się na tyle, że na termometrach wszędzie odnotujemy temperaturę dodatnią i pomimo, że w niedzielę sypnie śniegiem to on będzie się szybko topił. Niemniej na białe szaleństwa będzie to dobra okazja i nie zmarnujemy jej, gdyż nasze prognozy długoterminowe zostają podtrzymane i coś zacznie się zmieniać.

Pisaliśmy w naszych prognozach od bardo dawna, że trzecie dekada stycznia będzie zmienna i na trwałą zimę nie mamy, co liczyć i tak też się właśnie stanie od poniedziałku 28 stycznia. Z każdym dniem ma być coraz to cieplej, co w połączeniu z coraz to częstszymi opadami deszczu i silniejszym wiatrem sprawi, że zalegająca pokrywa śnieżna stopnieje w mgnieniu oka. Tak będzie na pewno na nizinach, bo wyżej w górach zima pozostanie. Co na pewno wielu ucieszy tym bardziej, że niektórzy mają lub będą mieć ferie zimowe. A dla tych, którzy nie wybiorą się w góry też mamy dobre wieści pogodowe. Po kilkudniowym ociepleniu i przejściu z zimowej scenerii do szarej scenerii od początku miesiąca lutego powolutku zima malutkimi kroczkami przybliży się do naszego kraju i coraz częściej będzie podrzucać nam mróz lub śnieg. Aż w końcu między pierwszą a drugą dekadą lutego wtargnie na dobre i wtedy pomrozi i dosypie śniegu. Będziemy mieli zimę na całego. Najwcześniej pod koniec drugiej dekady lutego lub na początku trzeciej dekady przyjdą zmiany zwiastujące odwilż. Do tego czasu jednak wiele dni i wszystko może się jeszcze zmienić, ale obecnie tak wyglądają nasze prognozy długoterminowe.

Podsumowując: nadchodzący tydzień od poniedziałku 21 stycznia do niedzieli 27 stycznia zapisze się, jako tydzień lekkiej zimy z pewnymi symptomami odwilży. Także korzystajmy z tej zimy, chociaż z śniegiem będzie ubogo. Początek tygodnia poniedziałek 21 stycznia rozpoczniemy w dość pozytywnej odsłonie. Będzie całkiem sporo słońca przy słabym mroziku. Jedynie w rejonach północnych nieco bardziej ma się zachmurzyć i tam od czasu do czasu popada śnieżek. Z kolei noc z poniedziałku na wtorek wszędzie przyniesie dość pokaźny mróz. Rano może być kłopot z odpaleniem naszych aut. Zaś w ciągu dnia wtorkowego 22 stycznia słońce ogrzeje powietrze i pomimo lekko ujemnych wartości na termometrach będzie dość przyjemnie, jeśli chodzi o nasze odczucie. Natomiast, gdy już zajdzie słońce to temperatura poleci łeb na szyje i rano w środę mróz ponownie będzie dość pokaźny. Niby trochę zelżeje w ciągu dnia środowego 23 stycznia, ale zbytnio nie odczujemy jego zelżenia, bo ze słońcem ma być krucho, miejscami też poprószy no i co istotne wzrośnie prędkość wiatru, więc odczuwalnie będzie naprawdę zimno. Przyda się gruba kurtka i czapka. Pocieszającym jest jednak fakt, że chmury będące na niebie nie pozwolą na nocne duże spadki temperatury to też noc z środy na czwartek będzie nocą znacznie cieplejszą od poprzednich. No, a dzień czwartkowy 24 stycznia po cieplejszej nocy zapowiada się praktycznie wszędzie z dodatnimi temperaturami, ale i też stosunkowo pochmurnie z opadami śniegu bądź mokrego śniegu. Mokrego, bo napłynie cieplejsza masa powietrze i na pewno ją odczujemy. Nie przesadzajmy jednak z lżejszym ubiorem, bo już dzień później w piątek 25 stycznia ponownie mrozik będzie trzymał. Podobnie i w sobotę 26 stycznia słaby mrozik w ciągu dnia nam będzie trzymał i większy nocami. Korzystajmy z darów natury i ruszajmy na sanki czy narty, ponieważ w niedzielę 27 stycznia rozpoczną się zmiany. Przede wszystkim wszędzie temperatura wzrośnie do wartości dodatnich i pomimo opadów śniegu zrobi się niezbyt przyjemnie, gdyż spadnięty śnieg zacznie topnieć i trudno będzie nam się poruszać, ale jeszcze gorzej w poniedziałek 28 stycznia o poranku, kiedy chwyci słaby przymrozek. Jednak zaraz po nim zacznie się robić coraz to cieplej i ten trend zostanie podtrzymany w kolejnych dniach aż do końca miesiąca stycznia doprowadzając do tego, że po zimie na nizinach nie pozostanie ani śladu. W górach jednak zima pozostanie, więc nie mamy, co się aż tak martwić. Dla jednak sporej ilości osób, którzy kończą ferie, a drudzy są w środku ferii lub mają rozpocząć, a nie wybierają się w góry mamy też w miarę pozytywną prognozę, gdyż z początkiem miesiąca lutego zima coraz to śmielej będzie u nas gościć, a w drugiej dekadzie lutego pokaże, na co ją stać. Prawdopodobnie będzie to najsilniejszy atak zimy. Po nim w trzeciej dekadzie czeka nas odwilż, ale w marcu jeszcze nieraz zima będzie wkradać się do naszego kraju i wiosny tak szybko nie zaznamy. Pocieszającym jest fakt, że w kwietniu jak poprzednim roku wiosna nadrobi zaległości w ciągu dwóch tygodni i ciepło pozostanie z nami już na dobre. A na razie to przed nami prawdę mówiąc słaba zima i to tylko pod postacią większego mrozu podczas nocy.

Data aktualizacji pogody długoterminowej: 20 stycznia 2019 r.